|
W ostatnim meczu rundy zasadniczej Stoczniowiec wysoko przegrał z Cracovią. Gdańszczanom odechciało się walki, kiedy na początku drugiej tercji w ciągu 45 sekund stracili trzy gole
Dla Stoczniowca mecz z Cracovią nie miał żadnego znaczenia. W piątek gdańszczanie wygrali na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ i było już wiadomo, że do play-off przystąpią z 3. miejsca, a ich rywalem będzie TKH Toruń. Cracovia potrzebowała natomiast w Gdańsku przynajmniej remisu, aby zapewnić sobie 1. miejsce po rundzie zasadniczej. Początek meczu należał do grającego na luzie Stoczniowca. Po kwadransie stoczniowcy prowadzili 3:1, pokazując kilka efektownych akcji. Kapitalną asystą przy drugim golu popisał się Zdenek Jurasek - po jego podaniu krążek minął czterech zawodników Cracovii i do pustej bramki skierował go Peter Hurtaj. Stoczniowiec był na najlepszej drodze do zwycięstwa nad Cracovią, nikt nie spodziewał się w tym momencie, że do końca meczu gole strzelać będą już tylko goście i że uczynią to aż siedmiokrotnie. Nieszczęścia Stoczniowca rozpoczęły się pod koniec pierwszej tercji, kiedy w ostatniej minucie Leszek Laszkiewicz pokonał Przemysława Odrobnego strzałem między parkanami. To samo zrobił ten zawodnik w 25. minucie. Gol na 3:3 nie obudził gdańszczan, którzy błyskawicznie stracili kolejne dwie bramki. W sumie w ciągu 45 sekund Odrobny trzy razy wyciągał krążek z bramki. - Takie coś nie powinno się nam przytrafić, dobrze, że stało się to teraz, a nie w play-off - powiedział trener Stoczniowca Henryk Zabrocki. - Potem rywale całkowicie rządzili już na tafli. Szybciej rozgrywali krążek, a na tym właśnie polega hokej - tłumaczył Zabrocki. W trzeciej tercji żadnej z drużyn nie chciało się już grać, gościom nie przeszkodziło to jednak w zdobyciu trzech kolejnych bramek. W piątek Stoczniowiec rozegra w hali Olivia pierwszy mecz play-off z TKH. Wiadomo już, że nie zagra w nim kontuzjowany Michał Smeja, nieobecny wczoraj z powodu anginy Maciej Urbanowicz ma być już gotowy do gry. - Niepokoję się, bo z powodu kontuzji pachwiny po pierwszej tercji nie grał już Łukasz Zachariasz, a Wojciechowi Jankowskiemu odnowił się uraz nadgarstka. Mam nadzieję, że do piątku obaj będą zdolni do gry - powiedział Zabrocki. | Energa Stoczniowiec | 3 | | Comarch Cracovia | 8 | Tercje: 3:2, 0:3, 0:3 Strzelcy bramek Stoczniowiec: Zachariasz (2.), Hurtaj (13.), Jurasek (15.) Cracovia: Pinc (6.), L. Laszkiewicz (20., 25), Pasiut (26., 55.), Hartman (26., 42.), D. Laszkiewicz (60.) Składy Stoczniowiec: Odrobny (26. Soliński) - Wróbel, Leśniak, Skutchan, Hurtaj, Jurasek - Rompkowski, Skrzypkowski, Rzeszutko, Zachariasz, Jankowski - Banasiewicz, Ryabenko, Drzewiecki, Słodczyk, Kostecki - Młynarczyk, Hult, Poziomowski. Cracovia: Radziszewski- Piekarski, Csorich, L. Lasziewicz, Słaboń, Hartman - Cerny, Gil, Podlipni, Prokop, Pinc - Dulęba, Marcińczak, Piotrowski, Pasiut, D. Laszkiewicz - Kolendra, Vajda, Jastrzębski, Cieślak, Vitovski. Kary: Stoczniowiec 12 min, Cracovia - 12 min |