|
Cracovia - Naprzód 8:2 Cracovia, mistrz Polski, przez pół meczu męczyła się z Naprzodem, ósmą drużyną ligi. W końcu goście nie wytrzymali tempa meczu i stracili pół tuzina goli.
Na początku Naprzód rzucił się na rywala i po niespełna dwóch minutach goście prowadzili 1:0. "Pasy" grały w osłabieniu i Michał Kotlorz uderzył spod niebieskiej. Rafał Radziszewski odbił gumę wprost na kij Marka Pohla i hala na chwilę zamilkła. Do remisu krakowianie doprowadzili po dziesięciu minutach (i 43 sekundach gry w podwójnej przewadze): Damian Słaboń wykorzystał bardzo ładne podanie Mariana Csoricha. Chwilę później skutecznie spod niebieskiej przymierzył Ales Czerny i wszystko zdawało się wracać do normy. Po kolejnym zagapieniu "Radzika" Andrzej Szoke pociągnął po długim rogu krakowskiej bramki. Było 2:2. - To jest play-off i gra się naprawdę ciężko. Nie da się odjechać od razu na pięć bramek. Zresztą my dopiero się rozkręcamy, gramy na jakieś 70-80 procent możliwości - tłumaczył remisową pierwszą tercję Csorich. W połowie drugiej mistrzowie Polski złapali już właściwy rytm. Karcili rywala za każdy błąd, nie mając problemów z przebiciem się pod bramkę. Hokeistów z Janowa załamał gol Richarda Hartmanna na 4:2 zdobyty w osłabieniu. - Pierwsza część meczu była bardzo ciężka. Wolno się rozkręcaliśmy - podsumował trener "Pasów" Rudolf Rohaczek. Piotr Jawor ComArch/Cracovia - Naprzód Janów 8:2 Tercje: 2:2, 3:0, 3:0. Bramki: 0:1 - Pohl (2., Kotlorz, w przewadze), 1:1 - Słaboń (13., Csorich, w podwójnej przewadze), 2:1 - Czerny (15., Prokop, w przewadze), 2:2 - Szoke (16., Pohl), 3:2 - Piotrowski (30., Cieśla, w przewadze), 4:2 - Hartmann (33., Laszkiewicz, w osłabieniu), 5:2 - Csorich (36.), 6:2 - Słaboń (48., Csorich), 7:2 - Hartmann (51., Laszkiewicz), 8:2 - Laszkiewicz (60., Piekarski). Kary: 12 oraz 22 min. Widzów: 700.
|