spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow "Pasy" znów przełamane

"Pasy" znów przełamane PDF Drukuj Email
Gazeta Wyborcza   
28.02.2007.
Półfinał mistrzostw Polski: Wojas/Podhale - ComArch/Cracovia 4:2. Po trzech meczach prowadzi Podhale 2:1.
Ucieczka "Szarotek" na jedną bramkę i ambitna pogoń "Pasów" - tak wyglądały dwie tercje tego pojedynku godnego nie półfinału, a finału mistrzostw Polski. Dopiero w trzeciej tercji górale zapewnili sobie zwycięstwo. Kluczowego gola strzelili po błędzie Mariana Csoricha, a strzelcem był niemal 40-letni Jacek Zamojski.
Trudna sytuacja kadrowa górali jeszcze bardziej skomplikowała się w 8. min, gdy za faul pod bandą na Damianie Słaboniu Łukasz Wilczek dostał karę meczu. Sytuacja ta wywołała sporo kontrowersji. W boksie Podhala zawrzało. Trener Wiktor Pysz spodziewał się mniejszej kary. Jego zdanie podzielał obecny na trybunach były sędzia międzynarodowy Jacek Chadziński. - To był atak na głowę. Za takie przewinienie obowiązuje kara 10 plus 2 i nie ma tu nic do rzeczy, że Słaboniowi lała się krew. Równie dobrze karę meczu w poprzednim meczu można było dać zawodnikowi Cracovii, który spowodował kontuzję Łabuza - tłumaczył.

Jeszcze mocniej brzmiały słowa kapitana Podhala Jarosława Różańskiego. - Nie może być tak, że w trzecim meczu z rzędu mamy pod górkę z sędziami. Rozumiem, że w Cracovii mają trenera kadry [Rudolfa Rohaczka], ale sędziowie nie powinni brać tego pod uwagę. Przecież każde zbyt pochopne osłabienie wyciąga z nas siły - denerwował się w rozmowie z dziennikarzami.

Jego przyjaciel, ale od początku sezonu występujący w "Pasach", Zbigniew Podlipni nie miał wesołej miny: - Jeden z nas popełnił prosty błąd, który kosztował nas stratę trzeciego gola. Na dodatek zmarnowaliśmy sporo przewag - analizował. Sędziowania nie chciał oceniać. - Od tego jest kwalifikator.

Emocje poniosły część kibiców. Skandowali pod adresem Podlipniego "Judasz". Szybko zapomnieli, że "Lulek" zdobył dla "Szarotek" pięć tytułów mistrzowskich. - Dobrze pamiętam, kto to był Judasz, i na pewno się nim nie czuję. Ci, którzy tak krzyczą, najwyraźniej nie znają kulisów mojego przejścia do Cracovii - tłumaczył.

Do większego skandalu doszło po meczu. Drugi trener podhalan Tadeusz Kalata żalił się, że zaatakował go schodzący do szatni bramkarz Rafał Radziszewski. - Przechodząc obok mnie, uderzył mnie kijem w udo i na pewno to nie był przypadek. Do tego bluzgał jeszcze wyzwiskami - relacjonował Kalata i o wydarzeniu poinformował sędziego. - Nikogo nie uderzyłem - przysięgał "Radzik". - Za to pamiętam, jak po pierwszej tercji niedzielnego meczu trener Kalata ubliżał mi.

Kilku podchmielonych kibiców bluzgało na przechodzących do autokaru hokeistów z Krakowa. Ich ulubioną przyśpiewką było "Jeb... Cracovię". Kordon ochroniarzy czuwał nad bezpieczeństwem przyjezdnych. - Na następnym meczu kibice nie przedostaną się nawet w pobliże hokeistów gości - zapewniał Rafał Topolski, kierownik Wojasa/Podhala.

Górale prowadzili po pięknym uderzeniu z nadgarstka Vladimira Burzila w samo okienko. Później podhalanie aż przez dziewięć minut grali w osłabieniu! I nic im się nie stało. Świetnie łapał Tomasz Rajski, a po znakomitym rozegraniu Leszka Laszkiewicza Grzegorz Pasiut miast na pustą bramkę trafił w słupek. Na 27 s przed końcem tercji Pasiut się zrehabilitował (tylko dołożył kija po podaniu zza bramki Michała Piotrowskiego), ale ostatnie słowo należało dla górali.

Wojas/Podhale - ComArch/Cracovia 4:2

Tercje: 1:1, 1:1, 2:0.

Bramki: 1:0 Burzil (14. Voznik), 1:1 Pasiut (20. M. Piotrowski, D. Laszkiewicz), 2:1 Kacirz (21. B. Piotrowski), 2:2 Słaboń (29. Gil w przewadze), 3:2 Zamojski (44. Łyszczarczyk w przewadze), 4:2 Zapała (48. Sroka).

Podhale: Rajski - Zamojski, Dutka, B. Piotrowski, Bakrlik, Malasiński - Wilczek, Sroka, Kacirz, Zapała, Różański - Jakesz, Burzil, Baranyk, Voznik, Łyszczarczyk - Iskrzycki, Sulka, Malinowski.

Cracovia: Radziszewski - Csorich, Piekarski, Hartmann, Słaboń, L. Laszkiewicz - Gil, Galant, Prokop, Pinc, Podlipni - Dulęba, Kozendra, D. Laszkiewicz, Pasiut, M. Piotrowski - Witowski, Cieślak, Urban.

Sędziował Zbigniew Wolas z Oświęcimia. Kary: 39 (w tym 25 dla Wilczka) oraz 16 min. Widzów 2800.

Stan play-off 2:1 dla Podhala. Kolejne dwa mecze w piątek i niedzielę w Krakowie.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)