spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Mecz w kwadrans załatwiony

Mecz w kwadrans załatwiony PDF Drukuj Email
Gazeta Wyborcza   
05.03.2007.
"Pasy" o krok od wielkiego finału! Wczoraj rozgromiły w Krakowie "Szarotki" i potrzebują tylko jednego zwycięstwa, by grać o obronę mistrzostwa Polski.

"Nokaut", "Pogrom", "Tsunami" - takie słowa padały na lodowisku przy Siedleckiego po pierwszej tercji piątego meczu półfinałowego. Istotnie, "Pasy" w kwadrans posłały na deski rywala, aplikując mu cztery gole, a po kolejnych dwóch minutach dorzuciły piątego. Pierwsze skrzypce grał środkowy pierwszego ataku Damian Słaboń.
Tym razem podhalanie nie mieli prawa narzekać na sędziowanie. Co najwyżej na własne gapiostwo. Kluczowego pierwszego gola stracili, grając w przewadze. Marian Kacirz zgubił krążek, a Zbigniew Podlipni miast wybijać na oślep, popędził z krążkiem do tercji rywala. Kapitan "Pasów" wystawił gumę Richardowi Hartmannowi, a ten huknął z półdystansu.

Trzy minuty później do akcji wkroczył Słaboń. Najpierw przytomnie dobił krążek odbity przez Rajskiego po uderzeniu Leszka Laszkiewicza. Za moment Damian objechał bramkę i strzałem "od zachrystii" zaskoczył bramkarza i stojącego przy słupku Tomasza Jakesza. Później Słaboń idealnie obsłużył Daniela Laszkiewicza, a ten z nadgarstka spowodował znowu zapalenie czerwonej lampki nad bramką gości. Bramkarz "Szarotek" Tomasz Rajski nie miał swego dnia. Nie mógł się pochwalić interwencją, która uratowała zespół. A nie brakowało takich Rafałowi Radziszewskiemu. Przy stanie 2:0 "Radzik" wygrał pojedynek z Krzysztofem Zapałą.

W 9. min między słupkami bramki nowotarżan pojawił się rutynowany Marek Batkiewicz, ale i on nie był w stanie uchronić zespołu przed pogromem. W drugiej tercji do bramki wrócił Rajski. Mecz już wtedy zamienił się w ślizgawkę. Wysoko prowadząca Cracovia przestała walczyć - z wyjątkiem Radziszewskiego, który właściwie w pojedynkę odpierał ataki podłamanych podhalan.

"Radzika" pokonał dopiero Frantiszek Bakrlik, którego obrońcy dopuścili pod samą bramkę, więc z bekhendu wpakował "gumę" do siatki.

- Przed pierwszą tercją trener uczulał nas, by przede wszystkim nie stracić gola - zdradził Damian Słaboń.

- Ale nie zabroniłem im strzelać - mówił ze śmiechem Rudolf Rohaczek, który nazwał pierwszą część niedzielnego spotkania "najlepszą tercją w play-offach".

- Najważniejsze, że wreszcie wyszedł nam początek meczu, wpadło kilka goli. Pokazaliśmy serce do gry, choć i im tego nie można odmówić - analizował Leszek Laszkiewicz.

- To jedyny mecz w półfinałach, w którym Cracovia była od nas lepsza - komentował napastnik Podhala Martin Voznik, którego "piątka" była obecna na lodzie przy stracie pięciu goli.

- Przespaliśmy początek meczu. Po stracie pierwszej bramki za szybko chcieliśmy wyrównać, otworzyliśmy się i dostaliśmy kolejne gole - dodał kapitan gości Jarosław Różański.

- Teraz Cracovia jest faworytem awansu do finału, bo wygrała mecz o znaczeniu psychologicznym, ale walczymy dalej. Spróbujemy wygrać we wtorek u siebie - stwierdził szkoleniowiec podhalan Wiktor Pysz.

ComArch/Cracovia - Wojas/Podhale 6:1

Tercje: 5:0, 1:1, 0:0.

Bramki: 1:0 - Hartmann (4., Podlipni, w osłabieniu), 2:0 - Słaboń (7., L. Laszkiewicz), 3:0 - Słaboń (9., L. Laszkiewicz), 4:0 - D. Laszkiewicz (15., Słaboń, L. Laszkiewicz), 5:0 - L. Laszkiewicz (17., Słaboń, D. Laszkiewicz), 5:1 - Bakrlik (29., Koszarek, Batkiewicz), 6:1 - Pasiut (38., M. Piotrowski, Dulęba).

Cracovia: Radziszewski - Piekarski, Csorich, D. Laszkiewicz, Słaboń, L. Laszkiewicz - Gil, Czerny, Prokop, Hartmann. Podlipni - Wajda, Dulęba, Witowski, Pasiut, M. Piotrowski - Galant, Kozendra, Jastrzębski, Cieślak, Urban.

Podhale: Rajski (9. do 20. Batkiewicz) - Sroka, Wilczek, Kacirz, Zapała, Różański - Burzil, Jakesz, Baranyk, Łyszczarczyk, Voznik - Zamojski, Piotrowski, Bakrlik, Koszarek, Malasiński - Smreczyński, Dutka, Malinowski, Sulka, Batkiewicz.

Sędziował Paweł Meszczyński z Warszawy. Kary: 16 oraz 20 min.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)