spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Finał w rękach bramkarzy Cracovii i Podhala

Finał w rękach bramkarzy Cracovii i Podhala PDF Drukuj Email
Gazeta Wyborcza   
09.03.2007.
Nerwy, emocje, walka do końca - tak będzie wyglądał dzisiejszy siódmy mecz ComArchu/Cracovii z Wojasem/Podhalem. - To będą dwie godziny, które zadecydują o całym sezonie obu ekip - zapowiada napastnik Podhala Martin Voznik, który jeszcze rok temu grał w Cracovii.
Najwięcej zależy od bramkarzy. - Na pewno któryś z nich będzie bohaterem dnia - nie ma wątpliwości Leszek Laszkiewicz, najlepszy napastnik Cracovii.

Między słupkami "Pasów" pewnie stoi 26-latek Rafał Radziszewski. To głównie dzięki niemu ekipa Rudolfa Rohaczka nie wypadła jeszcze z walki o mistrzostwo Polski. W drugim meczu w Nowym Targu i czwartym w Krakowie "Radzik" bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach, gdy jego koledzy z pola mieli słabsze chwile. Radziszewski nie dał się takim tuzom, jak Jarosław Różański (najskuteczniejszy zawodnik ligi), Marian Kacirz czy Milan Baranyk.

Tomasz Rajski z "Szarotek" jest o cztery lata młodszy od bramkarza Cracovii i w porównaniu do zeszłego sezonu zrobił kolosalny postęp. Nie puszcza już do siatki krążka po lekkich strzałach oddawanych spod bandy, nie łatwo zmusić go do położenia się na lodzie i odsłonięcia górnej części bramki. Interwencje "Konia" pomogły Podhalu w wygraniu pierwszego i szóstego spotkania (w obu nie puścił gola). Ale Rajski w minioną niedzielę zaliczył też mecz, o którym zechce zapomnieć. Na cztery strzały puścił trzy gole i trener zmienił go na Marka Batkiewicza. W drugiej tercji wrócił i jeszcze puścił czwartego gola.

L. Laszkiewicz szanuje bramkarza rywali: - Chyba pan nie widział powtórki z tych goli, jakie Rajski wtedy puszczał - strofuje dziennikarza. - Przy drugim był rykoszet, a pozostałe padały po drugiej, trzeciej dobitce. Ileż może ich bronić bramkarz?!

Środkowy Podhala, który przed rokiem zdobył mistrzostwo z Cracovią, Martin Voznik ma swoją teorię dotyczącą piątkowego starcia o wszystko: - Obydwa zespoły miały już sześć meczów na to, by udowodnić swoją wyższość, i nikomu się to nie udało. Po prostu są godne siebie i obydwa zasługują na miejsce w finale. W siódmym meczu wygra ten, do kogo uśmiechnie się szczęście w postaci, np. szybko strzeli gola. Wierzę, że fortuna będzie po stronie Podhala, bo w całym sezonie zasłużyliśmy na grę w finale.

Faworytem zdaje się być jednak Cracovia, która gra u siebie i ma jeszcze inną przewagę nad "Szarotkami" - górale ostatnio mniej strzelają, w trzech meczach zdobyli tylko trzy bramki. "Pasy" - dziewięć. Na dodatek podhalanie w tej serii nie zdołali wygrać dwóch meczów z rzędu. - Najwyższa pora to przełamać - mobilizuje kolegów napastnik górali Krzysztof Zapała.

L. Laszkiewicz nazywa dzisiejsze spotkanie "najważniejszym w sezonie". - Nie ma się co oszczędzać. To mecz o wszystko - podkreśla. - By w nim wygrać, ciężko pracowaliśmy od lata. Zwycięży ten, kto opanuje nerwy i strzeli pierwszego gola. Prowadzenie oznacza przewagę psychologiczną. Nie wolno też łapać kar.

Początek meczu o godz. 19.30.



Mówią trenerzy

Rudolf Rohaczek

ComArch/Cracovia

Nie ważne, kto jest papierowym faworytem. Trzeba grać swoje, zapomnieć o tym, co było. To jest mecz o wszystko dla wszystkich. Musimy jeszcze poprawić koncentrację, choć przesadzić też nie można, żeby ręce się nie trzęsły.

Wiktor Pysz

Wojas/Podhale

Zadecyduje psychika, bramkarze i forma dnia. Kto opanuje szybciej sytuację, ten wygra. Byle tylko sędzia nie przeszkadzał w grze. Życzymy mu tak dobrej pracy, jaką ostatnio pokazał w Nowym Targu Grzegorz Porzycki.

not. mb
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)