|
Jeżeli play off jest solą hokeja, to jak nazwać ostatni, siódmy mecz? Adrenalina wzrasta do stanu wrzenia. I ta drużyna, która opanuje ten stan zjedzie jutro z krakowskiego lodowiska w roli finalisty. Akcent na psychikę w tym meczu kładą tak szkoleniowcy, jak i sami zawodnicy. Ale obie strony zgodnie zapewniają, że w tym elemencie górują nad rywalami.
Nowotarżanie, gdyż wygrali mecz o pozostaniu w grze, zaś krakowianie argumentuję, że po porażce, w kolejnym meczu zawsze grali znacznie lepiej. Kto miał rację? Odpowiedź dzisiaj. Psychika psychiką, ale bez wątpienia zadecydują elementy czysto sportowe. Tak jedna jak i druga drużyna jest dobrze przygotowana fizyczno-kondycyjnie. A dzisiaj zostaną wyzwolone dodatkowe siły. Bramkarze. Rafał Radziszewski i Tomasz Rajski mieli po jednym słabszym meczu. I nie wydaje się, żeby to się miało powtórzyć. Zaskoczenie rywala. W tym względzie pola do manewru pozostało niewiele. Ale Comarch-Cracovia tak po prawdzie dysponuje jednym "atakiem śmierci". Wiktor Pysz tak pozmieniał formacje, że na dzień dzisiejszy ma trzy groźne taki. Ale w Krakowie liczą, że pozostałe ataki "Pasów" wreszcie nie poprzestaną na jednym trafieniu. A jeśli już, to że będzie ono decydujące. Faule. Zawodnicy doskonale wiedzą, że w takim meczu bezmyślny faul może kosztować zwycięstwo. Pozostaje publiczność. Krakowska już nie raz pokazała, że potrafi wspaniale wspierać swoich hokeistów. I to bynajmniej nie tylko wtedy, kiedy wygrywają. Ale hokeiści " Szarotek" grali już w nie takich "kotłach czarownic". Drugi półfinał zapowiada się nie mniej emocjonująco. Obserwatorzy szóstego, gdańskiego meczu zgodnie potwierdzają opinię o słabnącej, pozytywnej, pewności o swoich umiejętnościach tyszan. Oraz o wzrastającej formie Stoczniowca. Jeżeli Wojciech Matczak nie odbuduje wiary w siebie swoich graczy możemy być świadkami sensacji. A trzeba przypomnieć, że GKS wygrywał już 3:0. Awans do finału byłby historycznym sukcesem hokeistów z Wybrzeża. Dzisiaj grają o miejsca 1 - 4: Comarch-Cracovia - Wojas Podhale Nowy Targ, godz. 19.30 (transmisja w TVP 3 Kraków i TVP Sport łączona z drugim meczem). GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk, godz. 20.00. W obu meczach stan rywalizacji 3:3. |